Hormann | opinie | marka | klient | jakość.. Gwarancja udanych zakupów!

Niech się mury pną do góry

Biurowiec AtriumW dobie zastoju w budownictwie, związanego z wyjątkowo długą tegoroczną zimą i ogólnym kryzysem, apetyty rozbudzają wszelkie doniesienia o nowych inwestycjach, budząc nadzieje na zmiany.

Parę dni temu prasa doniosła o kolejnym warszawskim biurowcu z lat 90. przeznaczonym do rozbiórki. Biurowiec Atrium przy al. Jana Pawła II podzieli los hotelu Mercure – róg ul. Grzybowskiej i al. Jana Pawła II.

Coraz częściej mówi się o konieczności wyburzania budynków w stolicy. Jedną z przyczyn jest rozrastanie się centrum Warszawy, w związku z czym miastu tak naprawdę pozostaje jeden kierunek: w górę. Stawianie na odzyskiwanych placach stukilkudziesięciometrowych wieżowców to jedyny sposób na jak najefektywniejsze wykorzystywanie działek.

Zagrożone są najczęściej obiekty wznoszone w latach 90., w pierwszym okresie po transformacji ustrojowej. Wśród inwestorów dominowały wówczas obawy co do stabilności systemu państwa, skuteczności reform, w związku z czym woleli stawiać małe obiekty. Dziś nie wykorzystują one w pełni potencjału działek, jak również stylistycznie odbiegają od realizacji nowszych o lat dwadzieścia. Zachodnią część pierzei Jana Pawła II, najkonsekwentniej wpisującą się w tendencje architektoniczne lat 90., ząb czasu dotknął najboleśniej.

Okazuje się, że obecnie w architekturze, w urbanistyce, dwie dekady to cała epoka. Większe są nie tylko potrzeby, ale i możliwości. Granicę przesunęły nowe technologie, nowa stylistyka. Budynki z lat 90., o masywnych murach, designie z poprzedniego stulecia, od dzisiejszych nowoczesnych biurowców dzieli przepaść. Od sytuacji podpisywania wyroków na obiekty, najogólniej rzecz ujmując, nienadążające za tempem rozwoju - nie ma odwołania. Ręce zacierają inwestorzy, architekci, branże budowlane. Na rynku „dzieje się”, czy raczej: zacznie się dziać.

My z kolei ostatecznie musimy zgodzić się na taki obraz czasów, w których nieuchronnie padają bastiony, przeterminowaniu ulegają rzeczy – wydawać by się mogło – dotychczas nieprzeterminowywalne. A do takich przecież od dawien dawna zaliczano domy, budowle, stawiane jeśli nie na wieczność, to dla wielu pokoleń.